piątek, 29 stycznia 2010
Magic znów lepsi od Celtów. 27 minut Gortata

2-1 taki, bilans w obecnych rozgrywkach i konfrontacjach z Celtami mają koszykarze Stana Van Gundy’ego. Minionej nocy, po bardzo emocjonującym i wyrównanym pojedynku koledzy Marcina Gortata, przy jego udziale rozprawili się z Kevinem Garnettem i spółką. W jednej z najlepszych akcji minionej nocy, Marcin pomagał w obronie Howardowi..

Polak dostał swoją szansę w pojedynku z wielkim pretendentem do tytułu i w pełni ją wykorzystał. W pierwszej połowie zmieniał on walczącego z faulami – Dwighta Howarda. Podczas dwóch pierwszych kwart Gortat zablokował dwa razy Glena Davisa i raz wybranego dla Meczu Gwiazd, Paula Pierce’a. Bronią zespołu Doca Riversa były jednak rzuty z dystansu, dające do przerwy jedenastopunktowe prowadzenie (51-40).

W dalszej fazie spotkania gospodarzom udało się odjechać aż na 16 oczek. Wówczas mogło się wydawać, że Magic potrzebują cudu by wrócić do gry w tym spotkaniu. Stan Van Gundy znalazł jednak nietypowe rozwiązanie (nie stosowane dotąd w tym sezonie). Posłał na parkiet Supermana wraz z Polskim Młotem, nieco zaskakując rywala i dyktując twardsze warunki w obronie.

Dwie Wieże zdominowały walkę pod własnym koszem i przy dobrej postawie Jasona Williamsa (trafił dwie trójki) przewaga wyniosła już tylko 5 oczek (początek czwartej kwarty). Na pięć minut przed końcem spotkania Magic objęli pierwsze od początku prowadzenie. Zieloni jednak nie złożyli broni i po trafieniach Rajona Rondo (również zagra w Meczu Gwiazd) i Pierce’a wyszli na trzypunktowe prowadzenie (94-91). Wówczas do gry włączył się J.J. Reddick (celna trójka). O zwycięstwie gości przesądziła akcja najskuteczniejszego po stronie Magic Rasharda Lewisa (23pkt/8zb),

Lewis minął wzdłuż linii końcowej, Kevina Garnetta ( mimo zaleczenia kontuzji ciągle nie imponuje pełną sprawnością i nie przypomina siebie choćby sprzed 2 sezonów) i wejściem na kosz, na 1.3 sek rozstrzygnął losy meczu na korzyść Orlando (96-94).

Marcin Gortat w 27 minut rzucił sześć punktów (1/1 z gry, 4/6 z wolnych), miał osiem zbiórek, trzy bloki, asystę i trzy faule. Dwight Howard w 32 minuty miał 19 punktów i 10 zbiórek. Dla Celtics najwięcej, 20 punktów rzucił Ray Allen. Magic z bilansem 30 zwycięstw i 16 porażek są na czwartym miejscu na wschodzie, Celtics (29-14) zajmują drugie miejsce. Był to najlepszy występ Polaka w sezonie.

poniedziałek, 25 stycznia 2010
Gwiazda Weedena świeciła najjaśniej

Spotkanie w Hali Stulecia nie zgromadziło takiej publicznośc – 3500 - jak choćby rok temu, kiedy to przygotowująca się do Mistrzostw Europy kadra trenera Mulego Katzurina pokonała Gwiazdy PLK. Tym razem, podopieczni tymczasowego trenera reprezentacji Radosława Czerniaka, okazali się minimalnie gorsi od zespołu Gwiazd PLK i po dogrywce musieli zaznać goryczy porażki (95-99). Najlepszym i najskuteczniejszym koszykarzem spotkania okazał się zawodnik Polpharmy – Tony Weeden.

Spotkanie nie stało na wysokim poziomie, zarówno pod względem skuteczności w ataku, jak i gry w obronie. Niektóre jednak akcja, a zwłaszcza czwarta kwarta i dogrywka mogły widzom przypaść do gustu. Pomimo faktu, trafienia przez obie drużyny 26 rzutów za trzy punkty, dopiero końcówka meczu przypominała prawdziwe koszykarskie widowisko. Kiedy drużyna Gwiazd PLK zaczęła odrabiać przewagę reprezentacji Polski, kiedy w grze pojawiły się elementy twardszej obrony, mieliśmy okazję przekonać się o sile obu drużyn.

Skutecznością imponował były zawodnik Śląska i Basketu – Tony Weeden. Filigranowy rzucający Polpharmy popisał się wyjątkową skutecznością w dogrywce, zaliczając w niej 10 oczek. W sumie 182-cm obrońca zanotował 5 celnych trójek i 27 pkt. Co ciekawe z dobrej strony w stolicy Dolnego Śląska, pokazali się też inni gracze mający za sobą ciekawą przeszłość w barwach wrocławskiego Śląska.

Obecny podkoszowy Turowa Zgorzelec, Michael Wright, dominował pod koszami, notując 16 pkt. Dwa celne osobiste silnego skrzydłowego, mającego na koncie tytuł Mistrza Polski, doprowadziły do dogrywki.

Po stronie pokonanych wyróżnił się wychowanek wrocławskiego Śląska – Iwo Kitzinger (12pkt). O mały włos rozgrywający Trefla Sopot nie przesądził losów spotkania na korzyść kadry. We wcześniejszej fazie spotkania Kitzinger nieco męczył się na pozycji numer 1. Kiedy jednak trener Czerniak przesunął go na jego ulubioną pozycję rzucającego obrońcy, Iwo trafił 3-krotnie i dał naszym 5-cio punktową przewagę. Kluczowy rzut, na niespełna minutę do końca, niefortunnie wytoczył się z kosza..a nie pilnowany Kitzinger chybił. Wówczas do gry włączyli się Wright (16), Miller (11) czy Weeden (27).

Losy spotkania w regulaminowym czasie, na korzyść kadry, mógł przechylić David Logan (12). Jego trójka jednak nie osiągnęła celu. Z kolei w dogrywce szalał już jego dobry znajomy Weeden, zapewniając Gwiazdom zwycięstwo (99-95).

Polska - Gwiazdy PLK 95:99 (33:27, 21:22, 19:8, 8:24, 14:18)

Polska:
Robert Witka 12 (3x3), Michał Chyliński 12 (2x3), David Logan 12 (1x3), Iwo Kitzinger 12 (2x3), Krzysztof Szubarga 11 (1x3), Adam Hrycaniuk 10 (10 zbiórek), Paweł Leończyk 8, Adam Waczyński 6, Tomasz Śnieg 5, Adam Łapeta 4, Dardan Berisha 3 (1x3), Damian Kulig

Gwiazdy PLK: Tony Weeden 27 (5x3), Michael Wright 16, Dru Joyce 14 (4x3), Eddie Miller 11 (3x3), Rashard Sullivan 8 (7 zbiórek), Mujo Tuljković 7, Keddrick Mays 6 (2x3), James Maye 5 (1x3), Justin Gray 3 (1x3), Alex Harris 2, Qyntel Woods 0, Jarryd Loyd 0

niedziela, 24 stycznia 2010
400 punktów Gortata. Starcie Gigantów

Dziś tylko 5 minut i dwa punkty w pojedynku z Charlotte, wygranym po dogrywce przez Magic (106-95). Wczoraj jednak przeciwko Sacramento blisko 22 minuty, a podczas nich 8pkt/8zb/4blk, w wygranym 100-84 spotkaniu. Zespół Marcina Gortata zaliczył 29. wygranych w sezonie, a Polak przekroczył swoją małą granicę punktów w NBA.

Gdy wszyscy w przeciągu dwóch tygodni liczyli wielkie punkty i pokonywanie kroków w historii Shaq'owi (28 tys.), Kobemu (25 tys.), Nowitzkiemu (20 tys.) czy wczoraj Duncanowi (20 tys.), Polak minął dorobek 400 oczek na koncie. Stało się to wczoraj podczas meczu z Kings.

Jak na razie jednak ciężko będzie o powrót do większej liczby minut w rotacji Orlando, gdyż od zeszło tygodniowego meczu z Lakers, do wysokiej formy wraca lider zespołu Dwight Howard. Przeciwko Indianie Superman rzucił rekordowe w sezonie 32 oczka, a minionej nocy przeciwko Bobcats zanotował aż 20 zbiórek i 7 bloków!

Na pocieszenie Marcinowi pozostaje fakt, że za parę dni zdubluje Macieja Lampego. Gracz Uniksu Kazań ma na koncie 215pkt podczas występów w najlepszej lidze świata.

---

Odbijając się nieco od NBA i wracając do PLK, przypomnę, że dziś po godz.18 odbędzie się, wzorem najlepszej ligi świata, pojedynek Gigantów (we wrocławskiej Hali Stulecia). Prowadzony przez Tomasa Pacesasa zespół Obcokrajowców, stoczy  bój z Polakami - prowadzonymi przez Radosława Czerniaka.

Niestety jak czasami bywa przy okazji takich spotkań, wypadli nam ze składu Jeremy Chappell (zastąpić ma go Kedric Mays) i Chris Daniels.

Szkoda tylko, że pora spotkania koliduje kibicom ze meczem piłkarzy ręcznych Bogdana Wenty. Mecz Mistrzostw Europy, Polska - Hiszpania również odbędzie się po osiemnastej. Na pocieszenie kibicom zostaną powtórki spotkania Gigantów np. dziś o 22.20 na TVP Polonia..

poniedziałek, 18 stycznia 2010
Znamy rywali Prokomu w TOP16!

W Grupie E - dojdzie do pojedynku, klasyku - Barcelony czyli wielkiego pretendenta do wygrania Euroligi, z panującym Mistrzem - Panathinaikosem. W grupie F ciekawie - i na pewno emocji nie zabraknie - w meczach z udziałem Realu Madryt (prowadzonego przez Messinę), Montepaschi Siena i Maccabi Tel Aviv. My natomiast będziemy się przyglądać pojedynkom Asseco Prokomu, który trafił do grupy G.  

Finalisty poprzedniego sezonu nie trzeba nikomu przedstawiać. Ekipa trenera Paszutina ma za cel dotarcie do finału elitarnych rozgrywek. Ostatnio do składu dołączył podkoszowy z przeszłością w NBA – Anglik Mensah-Bonsu. Ponadto o sile Armii Czerwonej decydują ciągle J.R. Holden, Trajan Langdon, Ramunas Siskauskas czy będący ostatnio w wysokiej formie Viktor Khryapa. Jeżeli do tego składu dołożymy nierówno grających Sashę Kauna czy Zorana Planinića to od razu zauważymy, kto jest faworytem tej grupy.

Unicaja Malaga opiera swoją grę na międzynarodowym towarzystwie z Amerykanami na czele. Omar Cook czy Taquen Dean, ponadto Hiszpanie Berni Rodriguez czy Carlos Jimenez wsparci Wyspiarzami – Robertem Archibaldem czy Joelem Freelandem,  ponadto Grek Printezis czy Czech Welsh postarają się o jak najwięcej zwycięstw w konfrontacji z Prokomem czy Żalgirisem.

O sile drużyny litewskiej decydują z kolei krajowi gracze (z Pociusem, Kalnietisem, Salengą na czele). Doświadczenie gwarantują obieżyświat, Marcus Brown czy Travis Watson.

Zastanawiam się ile spotkań mogą w tej grupie wygrać koszykarze Tomasa Pacesasa?

Osobiście stawiałbym na dwie pewne wygrane tj. u siebie z Żalgirisem i po walce z Unicają. Aby jednak awansować dalej trzeba by było wygrać, co najmniej trzy mecze i liczyć na przykład na dominację CSKA w grupie ( i przychylne wyniki innych spotkań).

czwartek, 14 stycznia 2010
Czwarty raz w TOP 16 Euroligi!

Drugi rok z rzędu i czwarty raz w historii klubu koszykarze Asseco Prokomu wywalczyli awans do Top 16 Euroligi. W kluczowym i zarazem ostatnim spotkaniu pierwszej fazy grupowej, pokonali oni w Gdyni, prowadzony przez trenera Mistrzów Europy, Włocha Sergio Scariolo, zespół wicemistrza Rosji – Chimki Moskwa. Nie tylko wygrana nad byłym zespołem Macieja Lampe (75-70) okazała się jednak istotą awansu. W równorzędnie rozgrywanym w Mediolanie spotkaniu, Armani Jeans Mediolan uległo Realowi Madryt (66-75) i to własnie dopiero ten rezultat zapewnił upragniony awans podopiecznym Tomasa Pacesasa. W bezpośredniej konfrontacji polsko-włoskiej  o 4. miejsce w grupie, górą przed ostatnią kolejką byli Włosi, mający lepszy bilans (min. różnica punktów w dwumeczu).

Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania okazał się reprezentant Polski – David Logan – zdobywca 24pkt. To właśnie głównie jego akcje wypracowały przewagę w drugiej, najlepszej kwarcie w wykonaniu gospodarzy – wygranej 23-8. Po przerwie jednak wytyczne trenera Scariolo i solidna defensywa w wykonaniu jego graczy, spowodowała zniwelowanie strat i tzw. powrót do gry. Wówczas to niejedną udaną akcją popisał się Amerykanin z rosyjskim paszportem, 35-letni, Kelly McCarty (22pkt). McCarty równie udanie ograniczał poczynania ofensywne najlepiej zarabiającego koszykarza Asseco – Qyntela Woodsa (16pkt). W jednej z akcji podczas ostatniej odsłony, wytrącił mu piłkę z rąk, a następnie w sprytny sposób odbił piłkę lecącą na aut od Woodsa.

Na szczęście zespół Tomasa Pacesasa miał męża opatrznościowego w osobie Ratko Vardy. Niedawno pozyskany, w miejsce zwolnionego, Pape Sowa, Bośniak, miał swoje dwie minuty – dając sygnał do ataku kolegom. Jego udana akcja i celny rzut z półdystansu przeciwko słabiej dysponowanemu reprezentantowi Litwy – Robertasovi Javtokasovi (6pkt), a następnie nieco szalona trójka dała 5-punktowe prowadzenie Mistrzom Polski. Chwilę później drugą trójkę dołożył Woods i przewaga wzrosła do 8 oczek. Mimo, że Rosjanie agresywną obroną i celnymi rzutami za trzy punkty próbowali dogonić rywala, to skutecznie egzekwowane osobiste (min. Logana) pozwoliły dowieźć wygraną do końcowej syreny (75-70).   



Dzisiaj ostatnie rozstrzygnięcia w innych euroligowych grupach, a następnie czeka nas losowanie grup drugiej fazy tzw. Top 16. Losowanie już 18. stycznia (poniedziałek) w Barcelonie. Wówczas to poznamy trzech następnych rywali Mistrzów Polski i ocenimy ich szanse na wygrane w drugiej rundzie. Przypomnę, iż  najlepszych swoich spotkaniach tego sezonu Prokom był bliski sprawienia niespodzianki w pojedynku z Panathinaikosem (66-74), a także ucieszył nas niespodziewaną nad hiszpańskim potentatem Realem Madryt (82-76).

W tym roku cztery wygrane (w porzednim trzy) dały awans M.P. do następnej fazy – z Chimkami, Realem, Armani i Oldenburgiem. Jak będzie dalej i ciekawe czy licznik wygranych wzrośnie? Przypomnę, że klub z Trójmiasta jest jednynym w historii polskiej koszykówki, który awansował do drugiej rundy Euroligi. Poprzednio tak sztuka nie udała się Śląskowi Wrocław.

środa, 13 stycznia 2010
Starcie Gigantów (odsłona druga)

Poznaliśmy już skład Gwiazd PLK, który wystąpi w drugim pojedynku Gigantów, organizowanym przez Polską Ligę Koszykówki. 24.stycznia reprezentacja Gwiazd PLK prowadzona przez Tomasa Pacesasa, zagości w Hali Stulecia we Wrocławiu, w konfrontacji z polskimi gwiazdami, prowadzonymi przez Radosława Czerniaka.

Skład Polski:

Krzysztof Szubarga (Anwil Włocławek),
Tomasz Śnieg, Dardan Berisha (Polonia 2011 Warszawa),
Michał Chyliński, Robert Witka (PGE Turów Zgorzelec),
David Logan, Adam Łapeta, Adam Hrycaniuk (Asseco Prokom Gdynia),
Iwo Kitzinger (Trefl Sopot),
Adam Waczyński (PBG Basket Poznań),
Paweł Leończyk (Energa Czarni Słupsk),
Damian Kulig (Polpharma Starogard Gdański)

Skład Gwiazd PLK:

Anthony Weeden (Polpharma Starogard Gdański),
Justin Gray, Michael Wright (PGE Turów Zgorzelec),
Qyntel Woods (Asseco Prokom Gdynia),
Jeremy Chappell (Znicz Jarosław),
Jarryd Loyd (Stal Stalowa Wola),
Christopher Daniels (Energa Czarni Słupsk),
Mujo Tuljkovic, James Joyce, Rashard Sullivan (Anwil Włocławek),
Edward Miller (Polonia Azbud Warszawa),
James Maye (PBG Basket Poznań)

Przed rokiem wyraźnie górą okazali się reprezentanci Polski prowadzeni wówczas przez Mulego Katzurina, a wyraźnie zabrakło Gwiazd Turowa i Asseco. Teraz wszystko może być na wyższym poziomie, patrząc na sklad zagraniczny. Oby nie zabrakło emocji i efektownych akcji!

środa, 06 stycznia 2010
Najlepsze akcje PLK w latach 2000-2009 (video)

wtorek, 05 stycznia 2010
Wszystkiego najlepszego "Zielony" !!

39. urodziny Legendy Śląska

Maciej Zieliński to symbol Śląska. Był mu wierny jak Penelopa Odyseuszowi - blisko przez 20 lat, z przerwą na studia w USA. Jego cechy to przede wszystkim wielki charakter, niezły rzut za trzy i jego firmowe

Nikomu nie trzeba przedstawiać koszykarza i legendarnego już kapitana wrocławskiego Śląska. Dziś popularny "Zielony" obchodzi swoje 39.urodziny

Zieliński uważany jest przez kibiców Śląska za żywą legendę i symbol klubu. Ośmiokrotnie (najwięcej w historii polskiej koszykówki razem z Adamem Wójcikiem) zdobywał ze Śląskiem tytuł Mistrza Polski (1990/91, 1991/92, 1995/96, 1997/98, 1998/99, 1999/00, 2000/01, 2001/02), dwukrotnie Superpuchar Polski (1999, 2000). Dwa razy został uznany za Najbardziej Wartościowego Zawodnika krajowych parkietów. Dwa razy znalazł się w pierwszej piątce polskiej ligi oraz pierwszej piątce obrońców ligi. W uznaniu zasług dla klubu, Śląsk zastrzegł boiskowy numer Zielińskiego – "9".

W narodowym zespole debiutował w 1989. W 1990 zagrał na Mistrzostwach Europy Juniorów, natomiast rok później już z seniorami w finałach Mistrzostw Europy w Rzymie, gdzie Polska zajęła siódme miejsce. W 1997 był podstawowym zawodnikiem zespołu, który w Barcelonie powtórzył to osiągniecie. W karierze zdobył 8663 pkt (6 miejsce w historii ligi).

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!

poniedziałek, 04 stycznia 2010
Strzeleckie popisy Kinnarda i Loyda

Dwóch, co najmniej bohaterów miała pierwsza noworoczna kolejka PLK. Pierwszym z nich był rozgrywający Stali – Jaryd Loyd, który o mały włos przy pomocy kolegów nie ograł Asseco Prokomu. 

Drugim z nich był notujący najlepszy występ w lidze, Lawrence Kinnard. Można powiedzieć tylko, że złe decyzje w końcówce meczu podjęte przez Karlisa Muiznieksa i straty Iwo Kitzingera, zaprzepaściły szansę na wygranie meczu z drugą drużyną ligi.

 

1. Wydarzeniem jest piąta z rzędu wygrana Mariusza Karola i jego Akademików. AZS ograł dość łatwo Polpharmę (87-66), awansując na piątą pozycję w tabeli. Teraz gonią czwarty w tabeli Trefl. Głównym bohaterem koszalinian okazał się były gracz Polphy -  George Reese (25pkt/7zb).

2. W końcu zaimponował formą Lawrence Kinnard, który pozostał dotychczas w cieniu min. kontuzjowanego Sauliusa Kuzminskaska..Amerykanin został graczem telewizyjnego spotkania, notując 31 oczek i zbierając 6 piłek. Niestety sopocianom nie pomogła nawet 6 punktowa zdobycz z jednej akcji Pawła Malasy (za trzy z faulem plus osobiste po technicznym gości). Obrońca gospodarzy zaliczył 4 celne trafienia za trzy, notując 17pkt. W końcówce zawiódł Iwo Kitzinger, który swoimi indywidualnymi akcjami powodował tylko straty gospodarzy (2/7 z gry i 4 straty).

3. Jaryd Loyd grał przez całe 40 minut w Gdyni, podczas potyczki z Mistrzami. Rozgrywający Stali rzucił aż 34pkt i 5-krotnie otwierał kolegom drogę do kosza rywali. Wygraną koszykarze Asseco zapewnili sobie dopiero w samej końcówce spotkania (102-98). 14pkt zdobył świeżo zatrudniony Ratko Varda.

4. Spekulując na temat nowych centrów w PLK, sporo mówi się od dwóch dni na temat nowego „olbrzyma” w Zgorzelcu. Wśród graczy sugerowanych, po wskazówkach Jana Michalskiego (z ligi tureckiej), wymienia się min. znanych w już PLK – Krisa Langa czy Lance’a Williamsa.

5. Pomimo dobrego występu Jamesa Maye (26pkt7zb) nie udało się wygrać po raz drugi trenerowi Mijatovicowi z PBG Basketem. 65-72 w Słupsku, min. przy 20 pkt Tyrone’a Brazeltona, to pierwsza porażka bałkańskiego trenera w Polsce.

wtorek, 22 grudnia 2009
Na półmetku Polskiej Ligi Koszykówki

 

Za nami półmetek sezonu w PLK i jak zwykle czas na krótkie podsumowanie tego, co zaprezentowali nam nasi ligowcy..

1) Najlepszy transfer gracza wewnątrz ligi: 1. Iwo Kitzinger 2. Tony Weeden 3. Adam Waczyński (do czasu kontuzji) 4. Krzysztof Szubarga 5. Eddie Miller 6. Michael Kuebler 7. Nikola Jovanović

Na minus: Adam Wójcik, Paweł Leończyk (oby druga runda dla niego przebiegała w większym wymiarze czasowym) czy Chris Daniels (Który, może zrehabilituje się po powrocie do Słupska i kontuzji?)

2) Najlepszy transfer gracza spoza ligi (nie licząc powrotów): 1. Jeremy Chappell 2. Saulius Kuzminskas 3. Jarryd Loyd 4. Konrad Wysocki 5. Darrell Harris 6. Justin Gray 7. Rashard Sullivan 

Na minus: Lawrence Kinnard, ( po którym spodziewałem się znacznie lepszych występów i statusu gwiazdy przeciętnej jak PLK ligi), Willie Deane (który nie mógł się jakoś znaleźć w roli pierwszego rozgrywającego u Saso Obradovića, nie znalazł też uznania u trenera Urlepa) czy

3) Powroty do ligi: 1. Michael Wright (najpoważniejszy wg. mnie kontrkandydat Qyntela Woodsa do nagrody MVP sezonu) 2. Patrick Okafor 3. Marek Miszczuk (tak tak, gracz, który jak bumerang pojawia się i znika w/z PLK, w Stalowej Woli jest podstawowym zawodnikiem – rewelacji sezonu, za którą uchodzi Stalówka).

Osobny temat to powrót trenerski Andreja Urlepa, dzięki któremu kazdy mecz z jego udziałem będzie miał dodatkowy smaczek i podtekst dla graczy.

Na minus: Pape Sow (zwolniony z powodów dyscyplinarnych), Gintaras Kadziulis (Litwin miewa różne – lepsze i gorsze - występy i nie błyszczy w lidze jak przed laty), Andrija Cirić (dziwnie, że gracz, który przed laty błyszczał w lidze, teraz nie mógł pokazać się pod skrzydłami trenera, który dobrze go zna) i Michał Chyliński (zapadła mi w głowie wypowiedź Urlepa, który powiedział iż Chylu zrobił trzy kroki w tył w swojej karierze..) Zobaczymy jak do końca sezonu będzie sprawował się Harding Nana?

4) Niestety ciężko mi dostrzec kogoś z Polaków do kategorii POSTĘPU, w której poprzednio wybierałem Waczyńskiego, Kikowskiego czy Leończyka. Na pewno na plus (ale to są świeżo upieczeni ligowcy) trzeba zaznaczyć występy Damiana Kuliga, Tomasza Śniega czy Dardana Berishy. Jednak oni równie dobrze mogliby być klasyfikowani w kategorii Debiutantów. Chyba najwyżej teraz stoją akcje graczy podkoszowych Asseco – Adamów Hrycaniuka i Łapety.

5) Postęp wśród graczy zagranicznych? Na pewno nieco lepiej niż w Turowie gra Alex Harris (obecnie Czarni), więcej czasu w nowym zespole dostał również Tyrone Brazelton, a po udanym początku sezonu – spadła forma Mujo Tuljkovića. Swoją stałą z zeszłego sezonu (może za wyjątkiem jednego gorszego występu) trzyma Michael Kuebler czy Tony Weeden. Zawodnicy, którzy w zeszłym sezonie brylowali w PLK (jak Kyle Landry, Michael Hicks czy Kevin Hamilton) grają już w innych ligach – po udanej promocji w Polsce.

6) Kandydat na najlepszego trenera sezonu: 1. Mija Bogicević (w końcu na swoim i wygląda Polpharma naprawdę solidnie) 2. Tomas Pacesas 3. Dariusz Szczubiał 4. Igor Griszczuk 5. Karlis Muiznieks

na minus: Andrzej Kowalczyk (który nigdzie indziej, nawet patrząc w historię, nie czuje się tak dobrze jak w Ostrowie), Mariusz Karol (gdzie nie pracował jeszcze trener Karol?), Igors Miglinieks (po bracie, słynnego rozgrywającego oczekiwałem znacznie więcej – patrząc na wyniku drużyny).

7) Kandydat na MVP sezonu: 1) Michael Wright (obawiałem się o jego formę po kontuzjach, ale do dziś pokazuje ,że wszystko jest OK!!) 2) Qyntel Woods 3) Jeremy Chappell 4) David Logan 5) Patrick Okafor

8) Największe widowisko: bez dwóch zdań mecz ostatniej kolejki pomiędzy Turowem i Prokomem!! A w Eurlolidze sukces Asseco jakim był tryumf nad Królewskimi  - takich spotkań jak te dwa wymienione - życzę wszystkim kibicom, zawodników i trenerom nie tylko pod choinkę ale i przez cały Nowy Rok!!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 45
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
Popieram Kodeks Blogerów blogi