środa, 28 kwietnia 2010
Niegościnni gospodarze

Łatwe wygrane Anwilu i Trefla

Łatwe zwycięstwa odnieśli gospodarze pierwszej kolejki rozgrywek Tauron Basket Ligi. O dziwo, największe trudności z pokonaniem osłabionych brakiem Sroki i Brazeltona Czarnych Panter, mieli koszykarze Mistrzów Polski. Dziś czekają nas spotkania rewanżowe, a teoretycznie najciekawsze pomiędzy Treflem i Turowem pokaże TVP Sport.

ASSECO PROKOM GDYNIA (1) - ENERGA CZARNI SŁUPSK (8)

Bohaterem spotkania okazał się David Logan, którego akcje przesądziły dopiero w końcówce, o wygranej aktualnych M.P. Logan trafił w tym spotkaniu 5 trójek i okazał się najskuteczniej i najefektowniej grającym koszykarzem. Jego 27 oczek było też najlepszym indywidualnym osiągnięciem w całej pierwszej kolejce P.O. co ciekawe, przez ¾ spotkania to goście wygrywali, z nieco zaskoczonymi i chyba nie do końca zmobilizowanymi podopiecznymi Tomasa Pacesasa. Bardzo dobrze pod koszami spisywał się Chris Booker, który zaliczył na swoje konto 24pkt i 9zb. Nie wydaje mi się, żeby losy meczu ułożyły się podobnie, dziś w rewanżu. Bogatsza ławka gdynian i spory nakład sił gości w pierwszym spotkaniu, mogą być znaczącymi czynnikami w rewanżu. Wynik 83-77 i kluczowa kwarta 27-16 wygrana przez Mistrzów.

ANWIL WŁOCŁAWEK (2) - POLONIA AZBUD WARSZAWA (7)

Najłatwiejszą bodajże przeprawę mieli wczoraj włocławianie. Mający już niezły zapas po pierwszej połowie gracze Igora Griszczuka, rozwiali złudzenia gości na końcową wygraną, w trzeciej wygranej odsłonie aż 28-11! Anwil znów mógł liczyć na swojego najlepszego zmiennika, Rasharda Sullivana, autora 10pkt i 12zb. Dzielnie wtórowali mu też najskuteczniejsi wśród gospodarzy – Szubarga i Jovanović (po 16pkt). po drugiej stronie, najjaśniej zaprezentował się eks gracz Anwilu, Frasunkiewicz z 17pkt i 7zb. Wynik 108-83.

POLPHARMA STAROGARD (3) - AZS KOSZALIN (6)

Kociewskie Diabły zdominowały walkę na tablicach i to okazało się kluczem do wygranej. Dzięki postawie Urosa Mirkovića (10zb) Akademicy zebrali tylko 19 piłek przy 39 gospodarzy! Ponadto świetne zawody rozegrali obwodowi gospodarzy, Tony Weeden miał 20 punktów, a Łukasz Wiśniewski dodał 18 oczek. Obaj trafili po 4 rzuty za trzy punkty. Wśród pokonanych tylko Michael Kuebler i Igor Milicić (16 i 15pkt) nawiązali równorzędną walkę w wyżej notowaną ekipą trenera Bogicevića. Zastanawiam się jaką receptę na poprawę walki na tablicach znajdzie dziś Mariusz Karol? Wynik 81-68.

TREFL SOPOT (4) - PGE TURÓW ZGORZELEC (5)

Kiedy spojrzałem na wynik do przerwy i 15 punktową zaliczkę gospodarzy przecierałem oczy ze zdumienia. Tylko i znów Michael Wright był godnym przeciwnikiem dla świetnie dysponowanych graczy trenera Muiznieksa. Amerykanin miał 20pkt i 8zb, ale to było zdecydowanie za mało..Ojcami wygranej po stronie Trefla okazali się Lawrence Kinnard (24pkt) i Saulius Kuzminskas (13pkt i 13zb). Wynik 79-63 i to miniona noc na pewno była nieprzespaną dla trenera Urlepa. Jak zagra Turów dzisiaj? Transmisja w TVP Sport od 20,15.

wtorek, 27 kwietnia 2010
Mamy sponsora i gramy play off!

Tauron Basket Liga - tak począwszy od rozpoczynających się we wtorek ćwierćfinałów play off nazywać się będzie ekstraklasa koszykarzy. Umowę sponsorską z grupą energetyczną zawarto na razie do końca obecnego sezonu.

Koncerny energetyczne są już sponsorami klubów ekstraklasy koszykarzy - PGE zespołu Turowa Zgorzelec, a Energa - Czarnych Słupsk. - Osiągnęliśmy porozumienie w kwestii konkurencyjności. W hali w Zgorzelcu logo sponsora rozgrywek będzie do końca sezonu eksponowane w ograniczonym stopniu, natomiast w Słupsku na tych samych zasadach, co w pozostałych obiektach, czyli reklamy znajdą się na bandach wokół boiska, na parkiecie tuż przy liniach bocznych, na tablicach z koszami, itd. - poinformował Jakubowski.

Także już z nowym sponsorem – po okresie niebytu sponsorskiego w PLK i wcześniejszym Dominem Banku– zaczynamy play off z Tauron Basket Ligą!

ASSECO PROKOM GDYNIA (1) - ENERGA CZARNI SŁUPSK (8)

Rywalizacja bez historii ze względu na urazy Marcina Sroki i Tyrone’a Brazeltona. Zastanawiać może jedynie nakład sił jaki zużyją w tej potyczce gracze Tomasa Pacesasa? Na pewno sporo minut dostaną Adam Łapeta, Przemek Zamojski, Adam Hycaniuk, Mateusz Kostrzewski i Łukasz Seweryn. Typuję łatwe i spokojne 3-0 dla Mistrzów Polski.

ANWIL WŁOCŁAWEK (2) - POLONIA AZBUD WARSZAWA (7)

 


Najciekawszym pojedynkiem będą strzeleckie popisy Andrzeja Pluty i Eddiego Millera. Z innej strony ciągle ambitny Brandon Hughes będzie musiał walczyć z dwójką solidnych jedynek – Krzysztofa Szubargi i Dru Joyce’a. Mniej atletyczny Serb Jovanović będzie musiał wraz z kolegami (i tu głównie widzę Sullivana – wg. mnie czołowego rezerwowego PLK) uważać na indywidualne zapędy Kameruńczyka Nany. Pod koszem bez problemu, o ile znajdzie motywację i należytą forme, powinien radzić sobie Alex Dunn. Osobny pojedynek stoczą Przemysław Frasunkiewicz i Mujo Tuljković. Jednak dłuższa ławka Anwilu, mocniejsza defensywa prezentowana przez cały sezon i równa forma graczy, będą atutami Anwilu. Zespół Igora Griszczuka powinien wygrać 3-0.

POLPHARMA STAROGARD (3) - AZS KOSZALIN (6)

Dla mnie osobiście najciekawsza para i potyczki, które dostarczą wiele wrażeń. Kociewskie Diabły czyli rewelacja sezonu z lidze, spotka się z Akademikami, których poprowadzi eks coach Polphy. Z jego drużyny zostało jednak mało graczy, a twarda ręka Milicji Bogicevića odmieniła nieco ofensywny i wesoły styl preferowany przez byłą drużynę Mariusza Karola. Kluczowe pojedynki to Dante Swanson z Tonym Weedenem, Patrick Okafor kontra były gracz Diabłów - George Reese czy Igor Milicić przeciwko Brody’emu Angley’owi. Sporo można się spodziewać po Michaelu Kueblerze. Zaryzykuję małą niespodziankę i 3-2 dla niżej rozstawionego, bardziej ofensywnie grającego AZS-u.

TREFL SOPOT (4) - PGE TURÓW ZGORZELEC (5)

Saulius Kuzminskas i Michael Wright postarają się poprowadzić obie drużyny do walki o medale. O ile postawa graczy Muiznieksa to mała niespodzianka w lidze, o tyle gra zespołu Urlepa zostawia wiele do życzenia. Gdyby nie nierówna forma to na papierze silniej prezentuje się zespół ciągle aktualnych wicemistrzów. Iwo Kitzinger ma jednak pewne rachunki do wyrównania w Zgorzelcu, Paweł Malesa może zaskoczyć defensywę rywali i Michała Chylińskiego, z drugiej strony nieco osamotniony i osaczony prez Cliffa Hawkinsa może zostać Justin Gray, a w końcu Turów może w końcu zacznie w pełni wykorzystywać potencjał swojej ławki (z Wójcikiem i Roszykiem na czele)? Poza tym kto wie czy formą nie zabłysną w decydujących meczach sezonu, Kadziulis i Kinnard??Jeśli jednak Turów wygra jeden z dwóch meczów na wyjeździe, jest wg. mnie w stanie wygrać serię 3-1!  W Turowie kluczem do wygrania jest powrót do słynnej defensywy Urlepa.

Dziś grają;

Anwil - Polonia Azbud
27.04.10, godz. 18:00

wtorek, 20 kwietnia 2010
Ogromne emocje na początek play off!

Niemiecka solidność Wysockiego

Najbardziej niespodziewany wg. mnie przebieg spotkania mieli kibice w Zgorzelcu, gdzie aktualny wicemistrz Polski i faworyt konfrontacji z Kotwicą, borykał się ze swoją niemocą w ofensywie, a także błędami w obronie. Zastanawiam się czy to Turów zagrał tak słabo (może gracze są po seriach mocnych treningów, aplikowanych przez Andreja Urlepa na najważniejszą część sezonu) czy Kotwica zagrała tak dobrze (praktycznie nie mają nic do stracenia poza sprawieniem niespodzianki)?

Na 14 sekund przed zakończeniem regulaminowych 40 minut, gospodarze prowadzili 81-80. Następnie faulowany Konrad Wysocki skutecznie wykonał rzuty wolne.. Goście mogli jeszcze doprowadzić do dogrywki, mając 10 sekund na rozegranie akcji, jednak Piotr Stelmach spudłował..

Zastanawiające było rozprężenie w szeregach zgorzeleckiej drużyny, gdyż na początku trzeciej kwarty, trzy celne rzuty z dystansu Wysockiego dały 18 punktową zaliczkę podopiecznym trenera Urlepa (44-26). Następnie jednak przebudzenie i bardzo skuteczne akcje Piotra Stelmacha i Omni Smitha, zniwelowały straty. Goście odrobili 14 punktów i doprowadzili do wyniku 40-44.

Na dwie minuty przed końcem spotkania, podopieczni Pawła Blechacza sensacyjnie wyszli na prowadzenie!(trzema punktami). Wówczas to Konrad Wysocki doprowadził do remisu, a następnie umiejętnie wymusił przewinienie umyślne Łukasza Wichniarza, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

PGE Turów Zgorzelec - Kotwica Kołobrzeg 83:80 (18:11, 20:15, 19:26, 26:28)

PGE Turów: Wright 16, Johnson 4, Loyd 4, Chyliński 10 (2), Wysocki 16 (4) oraz Gray 12 (2), Bochno 0, Wójcik 10, Roszyk 0, Wallace 11 (1).

Kotwica: Harris 9, Stelmach 21 (4), Wichniarz,13 (3) Smith 21 (2), Harrington 14 (3) oraz Bręk 0, Freeman 0, Rduch 0, Brown 2.

---

Postawa Jeremy’ego Chappella - zdobył 23 punkty, miał dziewięć zbiórek, dziewięć asyst i osiem przechwytów – znacząco wpłynęła na postawę zespołu Dariusza Szczubiała w pierwszym pojedynku Znicza z Polonią. W trzeciej kwarcie lider Znicza szybko i sam zdobył 10 punktów, a jego zespół niespodziewanie prowadził 56-49.



Po przerwie jednak w szeregach Czarnych Koszul przebudził się Eddie Miller. Czołowy strzelec ligi w pierwszej połowie nie zdobył ani jednego punktu, ale po przerwie już wyregulował celownik i okazał się bohaterem spotkania.. Zwycięzca konkursu wsadów zdobył aż 25 punktów. Od stanu 53-56 w trzeciej odsłonie zaliczył cztery celne trójki w ciągu czterech minut i gospodarze wyszli na prowadzenie (67-60).

Skuteczna defensywa i udane kontry dały graczom trenera Kamieńskiego, nawet 12 punktów przewagi podczas czwartej kwarty. Gospodarze prowadzili już 81-69, kiedy serię szalonych trójek rozpoczął Keddric Mays.  Po nich, na pół minuty przed końcem regulamionwaego czasu gry, goście przegrywali tylko trzema (88-91).

Szósty celny rzut zza linii 6,25m trafił jednak Miller i to Polonia cieszyła się po końcowej syrenie. Należy także wyróżnić zdobywcę 21 oczek, Kameruńczyka Nanę.

Polonia Azbud - Znicz Jarosław 94:88. (24:26, 19:18, 24:16, 27:28)

Polonia: Miller 25 (6), Nana 21, Hughes 8, Przybylski 6, Bacik 5 oraz Nowakowski 9 (1), Perka 8, Frasunkiewicz 7 (1), Czujkowski 5 (1).

Znicz: Chappell 23 (1), Mays 23 (5), Zabłocki 17 (3), Diduszko 6, Sarzało 5 (1) oraz Witos 8, Wyka 6, Moralewicz 0.

---

Waczyńskiemu zabrakło zimnej krwi..

Bardzo wyrównany przebieg miało spotkanie w Słupsku, gdzie gospodarze walczyli z osłabioną brakiem mającego problemy wizowe Sasy Ocokoljicia, ekipą PBG. Pod jego nieobecność goście grali bardzo zbilansowanie w ataku i aż 5 ich graczy osiągnęło granicę 10 oczek.

 Po pierwszej połowie można było odnieść wrażenie, iż to gospodarze są bliżej wygranej, głównie za sprawą postawy podkoszowych – Booker, Daniels i Leończyk zdobyli w tym spotkaniu 44 punkty. Pogoń gości zainicjowana w trzeciej kwarcie przez Waczyńskiego (16pkt) i Cirića (13pkt) dały nadzieję na końcowy sukces przyjezdnych z Poznania. Sama końcówka, jak przystało na play off, dała widzom wiele emocji i kosztowała zarówno ich jak i graczy wiele nerwów.

Alex Harris "trójką" odebrał poznaniakom prowadzenie. Później dwa osobiste wykorzystał Mantas Cesnauskis i Czarne Pantery mogły cieszyć się z prowadzenia. Poznaniacy odpowiedzieli jedynie "dwójką" Mobleya, a z kolei Adam Waczyński nie trafił najważniejszego rzutu w tym spotkaniu i wygrana pozostała w Słupsku.

Sukces jednak został okupiony dużą ceną, bowiem tuż przed końcem meczu kontuzji doznał Brazelton i nie wiadomo, czy będzie mógł pomóc zespołowi w kolejnym spotkaniu.

Energa Czarni Słupsk - PBG Basket Poznań 82:81 (20:20, 26:19, 13:19, 23:23)


Energa Czarni: Harris 15 (3), Booker 12 (1), Daniels 11, Leończyk 11, Cesnauskis 10, Sroka 8, Przybyszewski 7 (1), Brazelton 6, Sulowski 2.
PBG Basket: Waczyński 16 (1), Cirić 13 (2), Duvnjak 12 (2), Mobley 12 (1), Radke 10, Białek 7 (1), Tomaszek 6, Szawarski 5.

---

Stalówka o krok od sensacji, gdyby nie pudło Pydycha..

Z ponad 15-minutowym opóźnieniem rozpoczęto spotkanie w Koszalinie. Goście ze Stalowej Woli przybyli na halę dopiero o 17.40, a swój występ rozpoczęli od fatalnej pierwszej kwarty przegranej 7:31. Mimo tego, z kwarty na kwartę i raczej wobec nieco zgubnej pewności siebie gospodarzy, spisywali się coraz lepiej.

Pod koniec trzeciej kwarty, dzięki postawie Wołoszyna (21pkt) i Miszczuka (14) wyszli na prowadzenie. Na AZS podziałało to jednak jak zimny prysznic. Seria 11-0 w czwartej kwarcie uspokoiła nieco sympatyków ekipy Mariusza Karola.

Końcówka jednak spotkania znów zrodziła wiele emocji. Przy stanie 82-80 rzut mogący dać niespodziewaną wygraną Stalówki spudłował Pydych (0 punktów). Sukces akademików przypieczętował rzutami wolnymi Swanson (16 pkt, 8 zb i 5 as). Drugim ojcem wygranej okazał się Reese (23 pkt, 9 zb).

AZS Koszalin - Stal Stalowa Wola 84:80 (31:7, 12:28, 14:29, 27:16)

AZS Koszalin: George Reese 23 (1x3), Michael Kuebler 17 (3x3), Dante Swanson 16 (1x3), Adam Matelski 7, Sebastian Balcerzak 7 (1x3), Mirko Kovac 4, Igor Milicic 4, Grzegorz Arabas 3 (1x3), Grzegorz Surmacz 3.

Stal Stalowa Wola: Michał Wołoszyn 21 (5x3), Marek Miszczuk 14 (2x3), David Godbold 10 (2x3), Tomasz Andrzejewski 9, Rafał Partyka 8 (2x3), Maciej Klima 7, Jacek Jarecki 6, Marcin Malczyk 5 (1x3), Paweł Pydych 0.

---

Gdyby nie strata Pluty - Anwil byłby liderem po rundzie zasadniczej.

W spotkaniu kończącym sezon zasadniczy w PLK, a zarazem decydującym o pierwszym miejscu i przewadze własnego parkietu w kontekście finałów play off, Anwil minimalnie uległ czołowej ekipie Euroligi. Po pierwszej w miarę wyrównanej połowie, z małą przewagą na korzyść gości, to gospodarze za sprawą trafień Pluty (15pkt) i Tuljkovića (14pkt) wyprowadzili Rotweillery na 10-punktowe prowadzenie. Sporo dobrego w defensywie oglądaliśmy ze strony Rasharda Sullivana.

W samej końcówce jednak dominowali koszykarze Mistrza Polski, którzy za sprawą udanych akcji Logana (19pkt) i Woodsa (24) objęli pięciopunktowe prowadzenie.

Wówczas przebudził się Nikola Jovanović trafiając za trzy, a przechwytem piłki na Woodsie i wsadem na remis (73-73) popisał się Mujo Tuljković . W decydującej jednak akcji, na 14 sekund przed końcem, zawalił ten, od którego zaczęła się dobra gra Anwilu. Andrzej Pluta mógł zostać bohaterem spotkania, ale decydując się na podanie w poprzek boiska (na 5 sekund do końca akcji Anwilu) naraził swój zespół na stratę piłki i przegraną. Ewing skorzystał z prezentu, zdobywając łatwe punkty dał gościom prowadzenie. Następnie faulowany Szubarga nie trafił dwóch rzutów osobistych, a wynik z linii osobistych ustalił Woods.



Anwil Włocławek - Asseco Prokom Gdynia 73:78 (16:19, 18:19, 24:12, 15:28)

Anwil: Pluta 15 (3x3), Tuljković 14 (2x3), Jovanović 8 (2x3), Joyce 7, Dunn 7, Sullivan 7 (4 bl.), Winkelman 5, Szubarga 4 (7 as.), Wołoszyn 4, Chanas 2

Asseco Prokom: Woods 24 (3x3, 11 zb.), Logan 19 (1x3, 5 prz.), Hrycaniuk 8, Ewing 7 (1x3), Harrington 5, Jagla 5 (1x3), Varda 5, Burrell 3, Zamojski 2, Łapeta 0, Seweryn 0

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17
Nasz Kosz Enbiej.pl - NBA, koszykówka blog Czwarta Kwarta - to co najważniejsze o NBA blogi Blogi SportoweBlogi Sportowe Najlepsze Sportowe Blogi