Wpisy z tagiem: NBA
czwartek, 18 marca 2010
500.punkt Gortata i wygrana ze Spurs
Polak najlepiej zbierającym w potyczce ze Spurs. Zatrzymany Duncan!
Podczas pojedynku z San Antonio Spurs, Marcin Gortat pokonał kolejną granicę w NBA. W niespodziewanie łatwej wygranej nad Ostrogami, Polak zaliczył 500.punkt w lidze, podczas sezonu zasadniczego. Jego zespół wygrał 48 spotkanie w tym sezonie i plasuje się na drugim miejscu w Konferencji Wschodniej, tuż za najlepszą drużyną ligi - Cleveland Cavaliers. W sumie Gortat w 22 minuty zdobył siedem punktów, miał 10 zbiórek (najwięcej w meczu), asystę, blok, przechwyt, stratę i trzy faule. Gortat swój 500 punkt w NBA zdobył po podaniu J.J. Reddicka. Na zdobycie pół tysiąca punktów potrzebował on 137 meczów, co daje mu średnią 3,6 punktu/mecz. Rezerwowy środkowy Magic dobrze spisywał się w grze przeciwko Antonio McDyess'owi i Timowi Duncanowi. W pierwszej połowie, zastepując Dwighta Howarda, w ciągu 9 minut zebrał siedem piłek. Najskuteczniejszym graczem ekipy Orlando okazał się Vince Carter, z 24 punktami i miał też swój rekord sezonu w postaci 8 asyst. Z drugiej strony podkoszowym Magic udało się wyeliminować Tima Duncana, który z 10 rzutów z gry (5pkt) , trafił tylko raz - notując najsłabszy mecz w sezonie! -------- Na codzienne relacje z ligi NBA zapraszam na http://enbiej.blog.interia.pl/
środa, 17 marca 2010
Były rozgrywający Prokomu zagra z Kevinem Durantem
Niegdyś próbował swych sił podczas letnich campów Sacramento Kings czy Los Angeles Lakers. Wówczas jednak nie udało mu się zdobyć angażu w najlepszej lidze świata. Swego czasu zwrócił na niego uwagę Andrej Urlep, próbując pozyskać utalentowanego rozgrywającego do ówczesnego Asco Śląska. Ostatecznie jednak wylądował w Prokomie (2007-8) psując wiele krwi graczom Turowa, podczas wygranego (4-3) finału Mistrzostw Polski. Następny sezon – 2008/9 – spędził już w Tau Ceramice i walczył w Eurolidze i o Mistrzostwo Hiszpanii. Pod koniec 2009 roku próbował jeszcze swoich sił w greckiej lidze i Panelliniosie BC. Cały czas jednak próbował wrócić za ocean i spełnić swoje marzenie o grze w najsilniejszej lidze świata. Wczoraj udało mu się to, podpisując pierwszy 10-dniowy kontrakt z rewelacją tego sezonu – Oklahomą City Thunder. W zespole Scotta Brooksa ma podczas swoich występów być zmiennikiem bardzo dobrze grającego w tym sezonie drugoroczniaka – Russela Westbrooka. Shakur będzie miał też okazję, krótszą bądź dłuższą (zależy od tego czy przypadnie do gustu trenerom i sprawdzi się – może bowiem dostać drugą umowę 10-dniową, a następnie umowę do końca sezonu), grać z czołową postacią i strzelcem ligi w tym sezonie, Kevinem Durantem. Oklahoma wygrała już rekordowe dla młodego zespołu 41.spotkań i pewnie zmierza do play off, gdzie może sprawić wielką niespodziankę.
Shakur do wczoraj grał na zapleczu ligi NBA w zespole Tulska 66ers. W D-League, w 40 spotkaniach tego sezonu notował blisko 21 punktów, 7asyst i 2 przechwyty na mecz. Grał blisko 40 minut w każdym spotkaniu i rzucał ze skutecznością 50%. Teraz przyszedł czas dla 26-latka na prawdziwy egzamin w NBA. Oby Mustafa go przeszedł pozytywnie i został w koszykarskim raju na dłużej!
wtorek, 16 marca 2010
Były gracz AZS-u w rekordowym występie przeciwko Lakers!
Absolwent słynnej uczelni Michigan State, mający za sobą występy w sezonie 2007/8 w AZS-ie Koszalin – Chris Hunter – minionej nocy zaliczył swój najlepszy występ na parkietach zawodowej ligi NBA. W kwietniu zeszłego roku wywalczył on angaż w New York Knicks, a oglądać mogliśmy go choćby podczas tournee za oceanem Maccabi Tel Aviv i konfrontacji wówczas z drużyną Macieja Lampego. Od listopada minionego roku, po zwolnieniu z Knicks, podpisał kontrakt z Golden State Warriors i to właśnie w barwach tej drużyny zaliczył minionej nocy rekordowe osiągnięcia – 35 minut, 22 punkty – przy skuteczności 8/14 z gry i 6/6 z rzutów wolnych. Zebrał on też 7. piłek. Niestety jego Wojownicy przegrali 9. z rzędu konfrontację z Mistrzami NBA – L.A. Lakers – tym razem 121-124. Wcześniej Chris Hunter miał najlepszy występ przeciwko Charlotte Bobcats – podczas, którego zanotował 9 oczek i zebrał 13 piłek (rekord jego w NBA). Z kolei dotychczasowym rekordem punktowym mierzącego 207 cm podkoszowego było 14 oczek ze spotkania z Memphis Grizzlies. Na pewno dzięki występowi z minionej nocy, uważniej będziemy śledzić rozwój tego 26-latka z przeszłością w PLK. Oby w ekipie Dona Nelsona dostał jak najwięcej minut i udanie zastępował kontuzjowanego Łotysza Andrisa Biedrinsa.
piątek, 12 marca 2010
Gortat znów efektownie!
7. z rzędu wygrana Magic
Orlando Magic łatwo ograli osłabionych brakiem Luola Denga i Joakima Noah - Bulls. Zespół z Florydy zanotował rekordową w sezonie 7. z rzędu wygraną (111-82). Trener Stan Van Gundy nie chciał zbyt bardzo eksploatować swoich kluczowych graczy i kolejny raz dał szansę Marcinowi Gortatowi. Polak rozegrał 24 minut, o 4 więcej o lidera zespołu Magic - Dwighta Howarda, notując najwięcej na parkiecie - 11 zbiórek. Cały zespół gospodarzy wyraźnie wygrał w tym elemencie 46-29. Nasz center trafił też 3 z 4 rzutów z gry (dodając celnego osobistego) - co dało mu 7 punktów.
Gortat jednak drugi raz w tym tygodniu zachwycił efektowną akcją. Poprzedni jego zagranie nad Lamarem Odomem dało mu najlepszą akcję dnia, z pojedynku przeciwko Lakersom. Minionej nocy po asyście Jasona Williamsa, zagrał alley oop'a! Orlando Magic odnieśli 46. wygraną (przy 20 porażkach) i pewnie zajmuje drugie miejsce w Konferencji Wschodu. Ponadto Van Gundy dał pograć innemu wysoko opłacanemu rezerwowemu, Brandonowi Bassowi (13pkt/8zb). Najskuteczniejszym z Magic okazał się Vince Carter - 23 oczka. Podczas spotkania doszło jednak do nieprzyjemnej sytuacji z Dwightem Howardem i Derrickiem Rose'm w rolach głównych. Przy wejściu na kosz, Superman próbował powstrzymywać najlepszego debiutanta ubiegłego sezonu, a skończyło się to urazem nadgarstka Rose'a. Od tego momentu wiadomo było, że osłabione Byki już się nie podniosą.
poniedziałek, 08 marca 2010
Gortat zabłysnął w starciu z Mistrzami
Zespół Marcina Gortata w końcu odbil sobie finałowe niepowodzenia z 2009 roku i w bezpośredniej konfrontacji z zespołem Mistrzów NBA, L.A. Lakers okazał się minimalnie lepszy. Dla Jeziorowców Floryda okazała się wyjątkowo niegościnna, gdyż najpierw Bryant i spółka musieli uznać wyższość Miami Heat, a teraz doznali porażki w Amway Arena. Ten mecz to jakby przypomnienie, iż do play off zostało nam około 20 spotkań sezonu zasadniczego! Mimo nowej fryzury na zwór Dennisa Rodmana, Rona Artesta nie wystraszyli się gracze Stana Van Gundy'ego. Wśród kolegów Polaka, skutecznie grał Vince Carter (25), pod koszami dominował Dwight Howard (15pkt/16zb), a o mały włos od triple double był Jameer Nelson (15pkt/9zb/7as). W istotnym momencie to jednak Matt Barnes trafił ważną dla losów meczu trójkę, dając 6-punktowe prowadzenie Magic. Jeziorowcy mieli jeszcze nadzieję w osobie Kobego. Najlepszy gracz finałów 2009 trafił trójkę z rogu boiska przy asyście Matta Barnesa, by chwilę później zniwelować stratę do jednego punktu (Nastąpił na linię rzutów za trzy punkty). Bryant próbował jeszcze doprowadzić do dogrywki, ale jego rzut z 5.metra odbił się od obręczy i było po meczu. Po raz kolejny mogliśmy obserwować Marcina Gortata. Polak spędził na parkiecie 16 minut, trafiając wszystkie 3 rzuty z gry (6pkt), zbierając 6 piłek i blokując 2 rzuty rywali. Jego wsad nad Lamarem Odomem zagości w codziennych Top 10, a blok na Pau Gasolu zrobił naprawdę duże wrażenie na oglądających. Duet Howard-Gortat skutecznie zatrzymał min. Andrew Bynuma zaledwie na 5pkt.. Orlando Magic - Los Angeles Lakers 96-94 (31-24, 21-24, 22-16, 22-30)
piątek, 26 lutego 2010
Przypomniał o sobie Trybański
Drużyna Trybańskiego i Farmera niespodziewanie wygrywa!
Pierwszy Polak w NBA, po raz drugi w znaczący sposób tym sezonie walnie przyczynił się do wygranej swojej drużyny, w rozgrywkach amerykańskiej ligi NBDL. Cezary Trybański był głównym autorem wygranej Reno Bighorns w pojedynku z Iowa Energy (118-100). Podczas kolejnego spotkania w ramach rozgrywek NBDL. Trybański spudłował tylko jeden z 11 oddanych rzutów z gry, notując 24 oczka. Polak wykorzystał dwa z sześciu rzutów wolnych, a także dodał 3 zbiórki i dwa bloki do swojego dorobku. Eks gracz Suns, Knicks czy Grizzlies notuje w tym sezonie średnie 7pkt/3,9zb/1,8blk.
Tym samym jego zespół pokusił się o wyjazdową niespodziankę i pokonał wyżej notowanego rywala. Po stronie Reno Bighorns, 23 punkty zdobył znany z występów w Prokomie – Desmond Farmer. Dodam, że ten gracz ma też na swoim koncie występy w najlepszej lidze świata (Spurs i Sonics).
środa, 17 lutego 2010
Urodzony w tym samym dniu co Jordan
26. lat na karku Polskiego Młota!
Niedawno przekroczył granicę 500 zbiórek i 100 bloków w NBA, a jeszcze w minionym roku zdublował Maćka Lampego w ilości zdobytych punktów w najlepszej lidze świata. W sierpniu dokonał nieco niewyobrażalnej rzeczy, zaliczając jako pierwszy Polak występ w finale NBA. Parę miesięcy później wlał w nas wiele nadziei na duży sukces - podczas Eurobasketu. We wtorek został ogłoszony 12. najlepszym koszykarzem w Europie, choć w głosowaniu internatów był 2 (dzięki głównie Waszym głosom)! dziś tj. 17 lutego, obbchodzi 26. urodziny, a notabene jest to taki sam dzień urodzin obchodzi Michael Jordan!
Jego akcje znajdowały się już w w niejednym tygodniowym TOP Ten, zaliczał też spektaktularne bloki na LeBronie Jamesie, potrafił skutecznie rywalizować przeciwko czołowym centrom ligi, a ciągle wygląda swojej szansy na stałe i dłuższe granie.
W dniu urodzin życzymy jeszcze większych sukcesów, rozwoju i przede wszystkim wielu minut na parkiecie. Wówczas my fani będziemy mieli więcej powodów do radości czy oklasków! Na pewno Mistrzostwa Ligi!
P.S. na codzienne relacje z NBA zapraszam na http://enbiej.blog.interia.pl
wtorek, 16 lutego 2010
Najlepszy koszykarz PLK obchodzi urodziny
Happy Birthday Qyntel!
29. urodziny obchodzi dziś lider Asseco Prokomu, a zarazem najlepszy gracz zeszłorocznych finałów PLK, Qyntel Woods. To w głównej mierze, dzięki niemu zespół z Trójmiasta awansował to elitarnej fazy TOP16 Euroligi, a jest o krok od wykonania milowego skoku tj. fazy TOP8. Były koszykarz Knicksów czy Blazers, chyba na dobre zadomowił się w Polsce, a jego zespół jak dotąd jest niepokonany w lidze podczas sezonu 2009/10.
Charles O’Bannon, również mający na koncie tytuły Mistrza Polski i MVP finałów (1999-2000) – 22. lutego – bedzie obchodził swoje 35. urodziny. Charles obok Qyntela jest uważany za jednego z najlepszych amerykańskich koszykarzy, którzy mieli okazję zagrać na polskich parkietach. Przez dwa sezony był w składzie Detroit Pistons (NBA).
Jeff Nordgaard – 23. lutego – 37. wiosen zaliczy niezwykle w Polsce lubiany, były reprezentant naszego kraju. Mistrz Polski z Anwilem i Prokomem, ma na swoim koncie występy w Milwaukee Bucks, a w ostatnim czasie zajmował się trenerką w Koszalinie. Wszystkiego najlepszego Panowie!!
piątek, 29 stycznia 2010
Magic znów lepsi od Celtów. 27 minut Gortata
2-1 taki, bilans w obecnych rozgrywkach i konfrontacjach z Celtami mają koszykarze Stana Van Gundy’ego. Minionej nocy, po bardzo emocjonującym i wyrównanym pojedynku koledzy Marcina Gortata, przy jego udziale rozprawili się z Kevinem Garnettem i spółką. W jednej z najlepszych akcji minionej nocy, Marcin pomagał w obronie Howardowi..
Polak dostał swoją szansę w pojedynku z wielkim pretendentem do tytułu i w pełni ją wykorzystał. W pierwszej połowie zmieniał on walczącego z faulami – Dwighta Howarda. Podczas dwóch pierwszych kwart Gortat zablokował dwa razy Glena Davisa i raz wybranego dla Meczu Gwiazd, Paula Pierce’a. Bronią zespołu Doca Riversa były jednak rzuty z dystansu, dające do przerwy jedenastopunktowe prowadzenie (51-40). W dalszej fazie spotkania gospodarzom udało się odjechać aż na 16 oczek. Wówczas mogło się wydawać, że Magic potrzebują cudu by wrócić do gry w tym spotkaniu. Stan Van Gundy znalazł jednak nietypowe rozwiązanie (nie stosowane dotąd w tym sezonie). Posłał na parkiet Supermana wraz z Polskim Młotem, nieco zaskakując rywala i dyktując twardsze warunki w obronie. Lewis minął wzdłuż linii końcowej, Kevina Garnetta ( mimo zaleczenia kontuzji ciągle nie imponuje pełną sprawnością i nie przypomina siebie choćby sprzed 2 sezonów) i wejściem na kosz, na 1.3 sek rozstrzygnął losy meczu na korzyść Orlando (96-94).
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
"Ciekawie o koszu..
Eurobasket
..I nie tylko!"
NBA i kosz na wyższym poziomie
Tagi
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||